Patelnią i piórem

Wieczór autorski

                                              

                                                jestem jak fala

                                                gnany przez wiatry

                                                rozbijany przez skały

                                                ale jestem tez liczny

                                                siła moja to słowa

                                                to myśli – liczne jak fale

                                                lecz twardsze od skał

 

 Jak już wspomniałem w poprzednim wpisie, 17-go stycznia w Bibliotece Miejskiej, a właściwie w Filii nr 13 Biblioteki Miejskiej (wspaniałe miejsce i Panie tam pracujące) odbyło się spotkanie z poezją Piotra Czaplińskiego, czyli moją :)   Pomysł na ten wieczór autorski narodził się już na początku zeszłego roku, ale jakoś organizacja troszkę mi się przeciągnęła. Z paniami z biblioteki i moją nieocenioną małżonką stworzyliśmy taki kawiarniany nastrój z przyciemnionym światłem, cichą muzyką w tle…

Chyba atmosfera miejsca udzieliła się wszystkim gościom. Siedząc przy stolikach, w świetle migających świec, pośród półek z książkami, z docierającym zapachem świeżo parzonej kawy i cichą muzyczką w tle (taką co powyżej) goście zasłuchali się we mnie opowiadającego o moim życiu i czytającego swoje wiersze. Nie chcę się przechwalać…. Chociaż właściwie dlaczego nie, jestem przecież szczęśliwy, że wieczór ten tak właśnie wypadł, że tak naprawdę to moja Beatka swoim zaangażowaniem i energią dała mi taki wieczór. Faktem jest, że po odczytaniu ostatniego wiersza na sali zapadła cisza… jakby niedosyt jakiś, jakby czekano na więcej, a później już tylko usłyszałem bardzo dużo wyjątkowo miłych słów, gratulacji no i jedno powtarzające się pytanie: kiedy w końcu będzie książka?

Fotografii ze spotkania zbyt wiele nie ma, bowiem światło i nastrój spowodowały, że nikt nie myślał o fotografowaniu, wszyscy zasłuchani w poezje. Na początku spotkania tylko, kiedy to ludzie z telewizyjnego magazynu Qltura poprosili i trzy minutki światła celem nagrania wywiadu i paru ujęć.

Słowo wstępu do prezentacji wygłosił przewodniczący zarządu Grudziądzkiej Grupy Literacko-Kulturalnej „Świt”, mój kolega Wiesław Hawełko. Później to mówiłem już tylko ja…

 wieczorek1.JPG

... w pełnym świetle i w świetle świec

wieczorek2.jpg

wieczorek3.jpg