Patelnią i piórem

Archiwum: kwiecień 2011

I po świętach…

Skończyły się święta, wielkie obżarstwo i opilstwo. Czas dać odpocząć samemu sobie od bieganiny po zakupy i generalnego wiosennego sprzątania. Ciekawe jest, że zawsze kiedy wracamy z moją połową z dużych, przedświątecznych zakupów w markecie, okazuje się, że nie kupiliśmy tego co właśnie w tej chwili jest potrzebne, przeważnie w kuchni. No i gania mnie żonusia od sklepu do sklepu, po całym moim... czytaj dalej

komentarze: 3

Jak wysłać budzik w kosmos?

Czy ktoś ma może pomysł jak tego dokonać? Dzisiaj jak zwykle wstałem z łóżka o 5-tej rano. Właściwie to nie jak zwykle, bo zwykle to wyskakuje z wyrka, a tego dnia (myślę, że dla niektórych piąta to może być środek nocy) raczej zwlokłem się z łóżka zupełnie bez ochoty na rozpoczynanie jakichkolwiek czynności. Głowa bolała jak cholera. Zresztą można się było tego spodziewać po dwóch dniach i spę... czytaj dalej

komentarze: 5

Zaczynam

No właśnie, zaczynam. W dobie wszech ogólnej otwartości myśli, gdy wszyscy nagle zaczęli pisać blogi i ja postanowiłem wyrwać kawałek tego cyberświata dla siebie. Po co? Może tylko po to by pokazać kawałek swojego życia, a może by sprawdzić na ile jest warte jest moje własne widzenie rzeczywistości. Zaczynam.  Sam w domu czyli jest OK,  będzie spokój, syn u dziewczyny a Beatka na plotkach. Włąc... czytaj dalej

komentarze: 4